

Sytuacja
Duży gracz z sektora beauty zgłosił się do nas z potrzebą pilnej optymalizacji swoich procesów marketingowych i sprzedażowych.
Zadanie
Uporządkowanie rozproszonych informacji o klientach i stworzenie spójnego ekosystemu analitycznego, który pozwoli na ratowanie porzuconych koszyków.
Działanie
Zbudowaliśmy od podstaw centralną bazę danych. Połączyliśmy w jednym miejscu wszystkie kluczowe informacje przedsiębiorstwa i wykorzystaliśmy je do precyzyjnego targetowania kampanii reklamowych.
Rezultat
Zmniejszenie liczby porzuconych koszyków o 54% oraz oszczędność ponad 11 tysięcy złotych miesięcznie na nieefektywnych działaniach marketingowych.
Pełny opis wdrożenia
Działanie w ciemno to największy wróg nowoczesnego marketingu. Nasz klient z branży chemicznej wydawał ogromne budżety na reklamy, ale nie widział satysfakcjonującego zwrotu z inwestycji. Największą bolączką był wskaźnik porzuconych koszyków. Klienci dodawali produkty do zamówienia, po czym znikali bez śladu.
Szybko zdiagnozowaliśmy główną przyczynę takiego stanu rzeczy. Firma posiadała mnóstwo cennych danych, ale były one rozsiane po różnych, niekompatybilnych systemach. Pierwszym i najważniejszym krokiem było stworzenie jednej, centralnej bazy danych. Zintegrowaliśmy wszystkie źródła informacji o zachowaniach użytkowników, historii zakupów i interakcjach z marką.
Mając do dyspozycji uporządkowane środowisko, mogliśmy przejść do ofensywy. Wykorzystaliśmy zebrane informacje do radykalnej przebudowy kampanii marketingowych. System zaczął automatycznie identyfikować użytkowników, którzy nie dokończyli zakupów, i wysyłać im spersonalizowane, idealnie dopasowane w czasie komunikaty.
Wyniki tej optymalizacji mówią same za siebie. Wskaźnik porzuconych koszyków spadł aż o 54%. Co więcej, klient przestał przepalać budżet na nieskuteczne kanały dotarcia. Przyniosło to bezpośrednią oszczędność rzędu ponad 11 tysięcy złotych każdego miesiąca. To doskonały dowód na to, że właściwe zarządzanie danymi to inwestycja, która zwraca się błyskawicznie.